Miałem okazję uczestniczyć wczoraj wieczorem w wykładzie otwartym Rogera Sjögrena, dyrektora sztokholmskiego odziału kultowej szkoły marketingu interaktywnego - Hyper Island. W ostatniej chwili chciałem zrezygnować. I plułbym sobie w brodę przez dobrych kilka tygodni.
Archiwum z styczeń, 2009
Kiedy w lipcu zeszłego roku Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie poinformowała o starcie RAIIu (podyplomowych studiów w zakresie marketingu interaktywnego) w wielu komentarzach pojawiało się pytanie: dlaczego tak daleko? Aż w Rzeszowie? Co dwa tygodnie? Tam przecież pociągi nie dojeżdzają. A jak dojeżdzają to z godzinną obsuwą.
Dziesięć dni, jakie minęły od startu bloga, przyniosło najdelikatniej mówiąć skrajne opinie o komiksie, o starcie agencji a najwięcej o samym blogu.
Szef kuchni - Piotr, i jego skromna pomoc kuchenna od mycia zlewu i przyprawiania mniej wymagających potraw - Dawid, zapraszają do lektury wciąż rozwijanego przepisu na smaczną agencję interaktywną.
Dawid napisał już kilka słów o tym, jaką ma wizję dla Pride&Glory. Ja więc może uzupełnię jeszcze swoim nudziarstwem :-)

Pierwszy dzień pracy. Wspólne śniadanie w Loch Camelot na dobry początek. Śniadania będą co poniedziałek.
Jest 2:39 w nocy. Przed nami, za jakieś osiem godzin, pierwsze śniadanie w gronie ludzi, z którymi przyjdzie mi pracować, miejmy nadzieję, przez długie lata. Za nami kilka tygodni spania do południa (yeah, przejściowe bezrobocie ma swoje plusy) a potem pracy do piątej rano.
Piotr i Dawid napiszą jutro trochę więcej o starcie agencji. Ja już dzisiaj tupnęłam jednak nogą i wymogłam, by mój wpis pojawił się tu jako pierwszy :)) Poniżej premiera komiksu o losach Pride&Glory, który narobił troszkę szumu na blogu Maćka Budzicha.
