Dawid Szczepaniak
08.01.2009 | Dawid Szczepaniak

Gotuj z Pride&Glory

kategoria Pride&Glory, praca

Firm absolutnie idealnych nie ma. Kiedyś myślałem, że są. North Kingdom na przykład. Mit rozwiał sam David Eriksson, kreatywny wyżej wspomnianego szwedzkiego zakładu pracy, z którym rozmawiałem o budowaniu morale zespołu podczas jego wizyty w Krakowie. Okazuje się, że od nich też odchodzą ludzie. Ponieważ otrzymali lepsze propozycje. Bo nie potrafili dopasować się do teamu. Niemniej, im zdarza się to niezwykle rzadko.

 

I właśnie o takiej agencji marzymy. Nie idealnej, ale tak bliskiej ideałowi, jak to tylko możliwe w polskich realiach. Nie wiem, czy się uda. Jesteśmy jednak w stanie poświęcić wiele, by stworzyć firmę, której najgorętszymi fanami będą jej własni pracownicy.

 

Tym samym szef kuchni - Piotr, i jego skromna pomoc kuchenna od mycia zlewu i przyprawiania mniej wymagających potraw - Dawid, zapraszają do lektury wciąż rozwijanego przepisu na smaczną agencję interaktywną.

 

Składniki podstawowe:

  1. Wszystkie wypłaty w Pride&Glory Interactive mieszczą się w przedziale od 4000 do 6000 PLN na rękę. Będą rosnąć. W tej chwili takich kwot możesz oczekiwać przychodząc do nas na rozmowę. Jak się zmienią, to poinformujemy :)
  2. Pracownik sam wybiera najkorzystniejszą dla siebie formę umowy. Jeśli jest to umowa o pracę uczciwie dopłacamy podatki i ubezpieczenia.*
  3. Przejrzysty system motywacyjny. Wyznaczamy kwartalne cele finansowe. Jeśli im sprostamy, z góry określony procent nadwyżki pada łupem wszystkich w firmie. Równo dla każdego. Nawet jeśli spędził miesiąc na L4. Lub jest programistą.**

 

Przyprawy:

  1. Poniedziałkowe wspólne śniadanie. Przygotowywane przez kolejnych członków teamu. Na koszt firmy. O 9:30 ma czekać gorąca kawa i świeże pieczywo dla wszystkich.
  2. Prezent dla nowego pracownika. Do rąk tych pierwszych trafiła “Siła kreacji w reklamie: marka soczysta jak pomarańcza” by Pat Fallon. Taka indoktrynacja. Kto czytał, ten wie.
  3. Xbox Day. Raz w miesiącu kończymy pracę kilka godzin wcześniej i gramy. Szef kuchni Piotr F. przewidział nagrody. Także pieniężne.
  4. Rozwój kulturalny zespołu. Bilety do kina, teatru itd. Najbliższe wyjście to… “W cieniu chwały” (org. Pride&Glory).
  5. Solidny zapas komiksów i wszystkie tomy “Opowieści z Narni”. W zasięgu ręki. Na wypadek małego kryzysu wydajności.
  6. Wzmiankę o firmowym stojaku na dobre wino szef kuchni ocenzurował. Pomoc kuchenna jest teraz zła. O pracy na Macach też zabronił wspominać, bo to żadne usp już teraz***

 

Składniki orientalne:

  1. W pierwszym tygodniu lipca Pride&Glory Interactive znika z powierzchni Ziemi. Nie odpisujemy na maile. Nie odbieramy telefonów. Ewentualnie Piotr :) Taki wspólny wyjazd integracyjno-indoktrynujący. Firma płaci i nie tracisz urlopu. Będę gryzł trawę, by już tego lata zwiedzić królestwo wina, ptaków i surferów.**** Skończy się zapewne skromniej. Czarnogóra jest podobno piękna. I znośna finansowo w pierwszym roku działalności.

 

Sposób przygotowania:

  1. Wszystko starannie mieszamy.
  2. Dobieramy w odpowiednich proporcjach.
  3. Nie przesadzamy z cukrem.
  4. Konsekwetnie trzymamy się przepisu, lecz śmiało eksperymentujemy z nowymi składnikami.

 

Ostatnimi czasy na blogach dużo konkursów jest. Interaktywnie daje książki. Budzich daje książki. No to my też chcemy. Dokupimy jeden egzemplarz wspomnianego w tekście dzieła (“Siła kreacji w reklamie…”) i ochoczo wyślemy autorowi najciekawszej propozycji nowego składnika w powyższym przepisie. Z odręczną dedykacją Ani Kotaś :)

 

Pisząc językiem ludzi: napisz w komentarzu, co jest dla Ciebie najważniejsze z punktu widzenia pracownika agencji interaktywnej. Najciekawszy pomysł wdrożymy w Pride&Glory Interactive.

 

Przypisy:

* - Pomoc kuchenna dziękuje za zgrabną korektę stylistyczną.
** - Żarcik taki.
*** - unique selling proposition

**** - To Australia - dla wszystkich, którzy nie klinęli w link. A szczególnie plaża Waitpinga.

 

Komentarze

Kamila | 08.01.2009 08:15

i znowu w nocy pisał….

maciek młynek | 08.01.2009 08:51

4000-6000… nieźle. reszta też brzmi świetnie. bycie fanem firmy, w której się pracuje jak najbardziej jest możliwe, więc i Wam tego życzę.

dla mnie najważniejszy jest chyba… wzajemny szacunek, zaufanie do umiejętności, głowy otwarte na nowe pomysły (w tym na pomysły innych), duża porcja kreatywności i wspólne dbanie o to, by projekt był na wyśmienitym poziomie :)

no i kawa na półce musi być ;)

powodzenia!

viola | 08.01.2009 10:06

zgadza sie…siedział w nocy:)

Kamila | 08.01.2009 10:19

wiedziałam :)))

Dawid Szczepaniak | 08.01.2009 10:31

Komentarz Staszka - http://www.milansavic.pondi.hr/Slike/programer.jpg

Kris | 08.01.2009 10:50

Kilka godzin w tygodniu na bawienie się z własnymi projektami, czymś, w czym chcę się rozwijać a firma niekoniecznie na tym zarobi.

Daniel F. | 08.01.2009 11:00

Bardzo smakowite, zwlaszcza skladniki podstawowe. Rzeklbym nawet subiektywnie, ze mozna byloby w ich obliczu obejsc sie i bez przypraw (jesli ktos nie lubi). ;)
Z punktu widzenia pracownika dodatkowo bardzo istotna jest zartobliwa atmosfera, ktorej podmiotami nie powinni pozostawać wylacznie programisci*. Bardzo istotne sa tez mozliwosci ponabijania się z accountow i przede wszystkim director’stwa ;)

* - zazwyczaj najbardziej zrownowazona, niezestresowana i miła grupa pracowników :D

miet | 08.01.2009 11:02

Zbyt piękne, by było prawdziwe…

joasia | 08.01.2009 11:13

No zachwyciliście mnie, oby tylko cele były realizowalne w zderzeniu z szarą rzeczywistością:)

JAroSz | 08.01.2009 11:24

Wprowadźcie annonimową, okresową, oddolną ocenę szefostwa przez pracowników - polecam: najlepsza możliwa ocena z pierwszego źródła.

webuszka | 08.01.2009 11:35

patrze i widze Czeski Sen i biegnących ludzi na otwarcie hipermarketu. Panowie kucharze, poczekajmy z tymi deklaracjami, zobaczymy za rok. Czy pracownicy dalej będą fanami agencji, pensje pomimo słabych perspektyw rykowych będą rosły, czy będziecie uczciwie płacić podatki a ludzie z całej Polski z maślanymi oczami dzrzwiami i oknami podrzucać Wam będą swoje cefałki ;) czego Wam z całego serca życzę! Narazie dla myślących to raczej deklaracje na wyrost.

Kuba Przybysz | 08.01.2009 11:42

Oj chłopaki, nie odkopiecie się z CV-ek po tym poście :)

Ola Szszszszszsz | 08.01.2009 12:10

Jak mawiał Wasz ulubieniec “prognozy są bardzo trudne, szczególnie w odniesieniu do przyszłości”, ale nie powiem, nie powiem, zapowiada się baaaardzo ciekawie :) Wielu wyjątkowych punktów na mapie lipcowych wyjazdów i spójności przekazu employerbrandingowego z rzeczywistością na co dzień i od święta. Trzymamy kciuki :) A co do składników - bywamy niepoważni i nieposłuszni, ale traktujemy się poważnie i słuchamy nawzajem.

Mariusz | 08.01.2009 12:28

Poczucie bycia ważnym ogniwem w pracy :] wsparcie we własnych realizacjach (czyt. miło jak szef doda parę słów od siebie na temat prywatnego projektu, który realizujesz po godzinach a nie odburknie Ci “sorry stary, dziś mam zapiernicz, wróć do swojej roboty, pogadamy kiedyś tam” :]), nie ma nic gorszego niż “zburaczały” szef :)

pozdr i powodzenia!
M.

Romanho | 08.01.2009 12:39

Powodzenia, jesteście super!

maciek młynek | 08.01.2009 12:42

No to, Romanho - dostałeś książkę ;)

ewa chabińska | 08.01.2009 13:41

Moim zdaniem Pride&Glory już osiągnęło wiele. Waszą siłą są ludzie i ich potencjał. Dzięki swoim umiejętnościom oferują bardzo dużo. Musicie to teraz tylko dobrze wykorzystać, możecie zrobić wiele DOBRYCH projektów i tego przede wszystkim wam życze: powalających pomysłów,genialnych realizacji, STAC WAS NA TO. Nie rozmieniajcie sie po drodze na drobne, trzymajcie poziom, pracujcie zgodnie ze swoimi założeniami tak, abyście nigdy nie odniesili wrażenia, że właściwie to już nie ta sama agencja.
Powodzenia:)

matte | 08.01.2009 15:12

kawa już była. ale baaardzo dobrej klasy ekspres do kawy z możliwością zrobienia z mleka pianki, byłby wisienką na torcie ;)

poza tym raz w miesiącu wspólne gotowanie u jednego z członków teamu. poszerza horyzonty i integruje przy dobrym winie…

yokush | 08.01.2009 15:22

Nic tylko Pride i Pride. A gdzie Glory? ;)

Dawid Szczepaniak | 08.01.2009 15:28

“A gdzie Glory? ;)”

No przecież jasno powiedzieliśmy, że to tylko po to, by lepiej brzmiało :))) Ale może kiedyś coś się uda… :)))

Kamila | 08.01.2009 16:07

szczególnie z tym Porsche, albo chociaż Vespą ;)

Franek | 08.01.2009 16:41

Moim zdaniem brakuje wyjścia do agencji towarzyskiej - tak z raz w miesiącu - na koszt firmy oczywiście.

Franko | 08.01.2009 18:14

“W tej chwili takich kwot możesz oczekiwać przychodząc do nas na rozmowę. Jak się zmienią, to poinformujemy :)”

Czyli można do Was przyjść na rozmowę?… :P

Franko | 08.01.2009 18:23

ten Franek wyżej to nie ja jakby co :P

Mariusz Błaszczyk | 08.01.2009 19:01

Kręcę nosem - pierwszy weekend lipca zabiera szansę na open’era - może przesuńcie ten termin .
Poza tym wolę Marvela i PS:)

Powodzenia i ciekawych realizacji!

Ps. Byście nie powtarzali tak często tych samych treści…

Wroobel | 08.01.2009 19:33

Hej! Ale ten zapas komiksów to udostępniacie? Mam do wymiany kilka zapomnianych filmów Allena… :))

talen | 08.01.2009 22:31

“Xbox Day.” A nie lepiej Wii ? :-) Pewnie kwestia gustu, ja nie grałem ani na jednym, ani na drugim :-)

Powodzenia ! Szczególnie z założeniem, że jedna osoba pracuje nad jednym projektem. A co jeśli trafi się projekt, który nigdy się nie kończy ? :-)

Dawid Szczepaniak | 08.01.2009 22:46

” ten Franek wyżej to nie ja jakby co :P ”

Wiem, wiem. Nawet z Twoim ciętym językiem, Ty byś przynajmniej nie bał się podpisać pod uszczypliwym komentarzem :) A swoją drogą dokładnie przeczytałem post na Twoim blogu o wymarzonej firmie. Po części się zgadzam. W kilku kwestiach absolutnie nie.

Chociażby o obsłudze klienta: mając firmę bez accountów, masz duży problem z klientami. I byłbyś zdany na podwykonastwo dla innej agencji. Czyli też accounci, tylko obcy :))) A to dużo gorsze rozwiązanie.

Jacek Gadzinowski | 08.01.2009 23:06

full 360/phygital - w działaniu, ocenianiu ludzi i pracy z klientem :)

rzyg | 08.01.2009 23:50

Jacuś, misiu drogi, a może przestałbyś się nieustannie produkować (czytaj: spamować boty) tym czysto momentumowym nowotworkiem językowym, który próbujesz przemycić do słownika języka polskawego? :P

ktancula | 09.01.2009 00:08

“The competition appreciation day”
Konkurencja inspiruje, zmusza do rozwoju. Jednego dnia w miesiącu (kwartale, roku?) z dumą (a jakże) wysyłacie maile do innej agencji, opisujące co się podobało w najnowszej, wybranej przez Was kreacji.

>talen: albo “wii-fit hour”, po tym śniadaniu ;-D

Piotr Friedberg | 09.01.2009 00:26

@ktancula - fajny, ciekawy pomysł… bardzo nie w polskim stylu, prawda? :-)

talen | 09.01.2009 00:40

@ktancula: heh, no tak, najpierw w poniedziałek ‘śniadanko’, a później ‘kończymy pracę kilka godzin wczesniej’, np.: 35 h wcześniej :-)
“Konkurencja inspiruje…” - Życie inspiruje, każdego dnia :-)

Pralinka | 09.01.2009 06:14

Hihi, może poczekajmy na realia i wrócimy do tematu pracy za jakieś pół roku, roczek. Bo narazie zaczyna być nudnawo - od początku grudnia czytam o tych rewelacyjnych warunkach - to czemu wciaż tych ludzi szukacie? Juź dawno powinno być ich z nawiązką. ;)

ps. polecam pogadac z tymi co to już o pracy w pg rozmawiali.. hihi, ciekawe wnioski

Dawid Szczepaniak | 09.01.2009 09:27

@Pralinka.

1. Pierwszy team kreatywny jest skompletowany, czekamy jedynie na Manojita, który dołączy do nas 1 marca.
2. Za dwa, może trzy miesiące planujemy stworzyć kolejny zespół. Chcemy pozyskać kilka konkretnych osób, ale 2-3 musimy jeszcze znaleźć. Szukać zaczynamy z miejsca.
3. Rekrutacja w tej firmie będzie trwała bez przerwy.

“ps. polecam pogadac z tymi co to już o pracy w pg rozmawiali.. hihi, ciekawe wnioski”

Nice try.

Franko | 09.01.2009 11:16

@Dawid
O akantach nic nie pisałem, bo i nie uważam, że są zbędni. Ktoś musi się z tymi klientami przeca kontaktować, niezainteresowanych zachęcać, zainteresowanych utrzymywać w przeświadczeniu że właśnie my zrobimy to najlepiej, wybijać im z głów durne pomysły i wbijać te, które i nam i im zrobią dobrze.

Za to awersję mam do dziesiątek PMów, którzy gdyby tylko umieli stawaliby w kolejkach do teamu produkcyjnego… niestety nie umieją i ciągle trują w dwugłos czy trójgłos zad swoimi wizytami często gęsto w kwestiach głupich, które mogłyby poczekać.

Co nie zmienia faktu, że założenia z jakimi startuje P&G są w tej chwili najbliżej moich marzeń i pragnień. :)

To kogo jeszcze szukacie do drugiego zespołu? :P

eryk orłowski | 09.01.2009 12:03

dzień doceniania konkurencji… To fajne, chyba zaszczepię to na gruncie własnej branży.

Dawid Szczepaniak | 09.01.2009 12:57

Jury obradujące dziś podczas podróży na trasie Kraków-Warszawa zadecydowało co następuje: “Siła kreacji w reklamie…” trafia w ręce ktancula :) Pomysł genialny, przez chwilę zastanawialiśmy się, czy bardziej wpłynie na motywację zespołu, czy na rozwój zespołu ale w końcu jedno z drugim powiązane jest. No i trzeba było szybko wybrać zwycięzcę, by Eryk nie wdrożył tego jako pierwszy :)))

Zrobimy to trochę inaczej jednak. Co miesiąc każdy z zespołu znajdzie coś wartościowego w działaniach konkurencji (polskiej), zbierzemy to do kupy i wrzucimy wpis na bloga.

ktancula - podeślij proszę dane, gdzie wysłać książkę! (dawid@prideandglory.pl)

Niemniej, jeśli macie kolejne pomysły, czekamy :P

mr_kris | 09.01.2009 13:26

a moze dorzucicie do swoich 7 zalozen jeszcze taki
“jeden dzien w tygodniu dniem pracy z domu” - ramach programu przyjazna firma.
powinno wplynac pozytywnie na morale pracownikow i ich rodzin/partnerow/partnerek

idac dalej, mozna sie pokusic o kilku dodatkowych accountow nie tyle w Polsce co za granicami - i tutaj mam na mysli bardziej zachodnia Europe, tak zachodnia a nie dosc modny ostatnio wschod. Bardzo chetnie zobacze polska agencje ktora samodzielnie zaistnieje na tamtym rynku (w bardziej odczuwalnym i trwalym stopniu niz to bylo do tej pory) i odbierze kilku klientow swoim angielskim, niemieckim, skandynawskim odpowiednikom (z Francja, Wlochami moze byc ciezko bo oni lubia wspolpracowac z rodzimymi firmami - chyba ze zatrudnicie kogos z jakiejs wloskiej tudziez francuskiej wioski pod Alpami - przy okazji bedzie miejscowa na coroczne wypady calego zespolu )
pzdr,

Jacek Gadzinowski | 09.01.2009 15:11

kris, moze “domowe” piatki ?

Daniel F. | 09.01.2009 15:41

Poniatowskie obiady czwartkowe ;)

Jacek Gadzinowski | 09.01.2009 16:55

czwartkowe to sa teraz flaszki :) , taka u nas była tradycja w liceum

Alex Ilczenko | 09.01.2009 18:34

A może dzień zdrowia? Tak patrzę na siebie, i widzę, że od siedzienia przy kompie jest mnie coraz więcej. Wspólne wypady na basen byłyby świetne. W zdrowym ciele zdrowy duch, jak to się mówiło. Albo w zdrowym ciele zdrowe cielę, jak kto już woli.

Jacek Gadzinowski | 09.01.2009 20:25

O… mam propozycje, dzień bez komputera i internetu. Dla naładowania baterii.

Kto ostatnio taki zaliczył?

karol tyde | 10.01.2009 02:00

huh pamiętam prezentacje Dawida na grillit chyba rok temu, na której poruszał temat warunków pracy w polskich agencja interaktywnych, jak widać teraz słowo staje sie ciałem

póki co wygląda to bardzo różowo, prawie jak w google ;)

teraz pozostaje poczekać czy jakość warunków pracy zostanie przekuta na jakość wykonanej pracy i poza pride będzie też glory, jak już ktoś wspomniał powyżej

supergrafik | 11.01.2009 14:58

Brakuje Wam tylko piłkarzyków !
Dajcie znać, jak wynagrodzenie będzie rosnąć, powodzeia !
:)

Dawid Szczepaniak | 11.01.2009 16:24

Piłkarzyki zamówione minutę temu na Allegro :)

Staszek Głogowski | 11.01.2009 16:36

To może znajdzie się jeszcze miejsce na bilard?

cortez | 11.01.2009 17:44

Jak ktoś słusznie zauważył - lipcową integrację warto przesunąć nieco do przodu z powodu hajnekena ;)

szufnar | 12.01.2009 11:26

Ja bym do noworocznych i szczytnych założeń dodał comiesięczną walkę na inspirujące cytaty, żeby każdy wiedział, że „W w(n)aszych żyłach płynie czysty bulion”.

No to trzymam w kciuki za przejrzyste obietnice Pride&Glory i za flash developera Alexa :)

Urodzinowe - najlepszego i obfitości placków ze śmietaną i cukrem - heh.

Powodzenia :)

viola | 12.01.2009 14:07

Bardzo mi sie podoba propozycja Alexa. Dzien zdrowia lub Dzien ruchu. Basenik, piłka na hali, kosz.. Panowie dyrektorzy niedlugo wyhoduja ładne oponki jesli tyle beda siedziec przed MACami:) Ale mi sie oberwie za ta aluzje hehe

karolina re. | 12.01.2009 17:40

To kiedy można wysłać CV?

Dawid Szczepaniak | 13.01.2009 09:44

@karolina re.

CV można wysyłać zawsze :)) kontakt@prideandglory.pl lub na goldenline. Nawet kiedy nie prowadzimy rekrutacji, warto poznać zdolne osoby.

Paweł Kubasiak | 13.01.2009 22:18

Czegoś w tym przepisie brakuje.. Czegoś, co spowoduje, iż będzie to naprawdę zdrowa i pożywna potrawa. Proponuję po Aeronie dla wszystkim pracowników Pride & Glory, czyli najwygodniejszym fotelu do pracy na świecie marki Herman Miller. Zagraniczne firmy zatrudniały pracowników, ludzi, którzy potrafili właściwie ustawić te fotele :). Polecam:
http://www.hermanmiller.com/CDA/SSA/Product/0,,a10-c440-p8,00.html

Aby zaoszczędzić czas zainteresowanych, w poszukiwaniu ceny i możliwości zakupu:
http://www.secnews.pl/wp-content/uploads/2008/06/aeron-1206.pdf

W skrócie:
* Wersja “grafitowa” - 4181,00 PLN = $1905 (zagraniczna cena $749)
* Wersja “aluminium” - 5180,00 PLN = $2360 (zagraniczna cena $1000)

Pride and Glory, z której strony by nie spojrzeć.. :)

grzesiek rusiecki | 14.01.2009 12:53

fajnie… po ludzku :)

Kamila | 14.01.2009 16:34

a ja sie pytam czemu nie ma jeszcze relacji z drugiego śniadania i z pierwszego tygodnia pracy, hmm?
Obijacie sie chłopaki :P

borderline | 14.01.2009 19:19

Chłopaki, tylko powiedzcie z góry, że te 4-6k to w zależności od tego, kto jaką formę umowy wybierze ;) Swoją drogą, to zagranie trochę tanie, bo wszyscy, którzy dopiero zaczynają swoją interaktywną karierę na pewno dostali wypieków na twarzy, ale najbardziej wartościowi, doświadczeni fachowcy po prostu nawet się nie pofatygują z wysłaniem CV wiedząc, że zmiana pracy wiązałaby się ze zmniejszeniem dotychczasowych zarobków ;)

Dawid Szczepaniak | 14.01.2009 19:38

“Chłopaki, tylko powiedzcie z góry, że te 4-6k to w zależności od tego, kto jaką formę umowy wybierze ;)”

False.

Piotr Friedberg | 14.01.2009 23:50

@borderline - jest chyba wyraźnie napisane, że kwoty które podajemy to kwoty “na rękę”.
Poza tym dlaczego z góry zakładasz, że ktoś tu ściemnia?

grzesiek rusiecki | 15.01.2009 10:01

Bo Polacy przyzwyczajeni do ściemniania :)

Martines | 18.01.2009 00:58

A ja bym dał każdemu po złotej rybce. Dlaczego? Od tak, by dać każdemu po 3 życzenia: nie musieć pracować, zarabiać 4-6tyś a do tego mieć w swoim portfolio Coca cole! :P :)

ps. w najgorszym zaś razie Virgin Coke :P
ps. ps. lub chociaż Virgin
pa. ps. ps. lub chociaż jskieś ps’y :P

Dawid Szczepaniak | 21.01.2009 15:41

No i jeszcze trampolina i konkurs na zostawienie na suficie najciekawszego odcisku :)

Dawid Szczepaniak | 21.01.2009 15:42

Konkurs skoków na trampolinie na pewno udokumentujemy na zdjęciach :P :P

Zurich | 24.01.2009 15:17

Założyciele PG są po prostu niedojrzali. W gruncie rzeczy zrobili najgłupszą rzecz na świecie - puszenie się na starcie zawsze kończy się śmiesznością. Dobrze ujął to rafi:

http://ja.rafi.pl/2009/01/15/duma-i-chwala/

Pomijając jednak onanistyczne klimaty, chłopaki w branży troche są i coś tam pewnie zwojują - choć po takim starcie będzie im trudniej.

I jeszcze te widełki 4-6 tysięcy… Wszystko fajnie póki zatrudnia się 4 osoby. W każdej agencji kluczowy programista, art director, flashowiec i akaunt PRZYNAJMNIEJ tyle zarabia. Biorąc pod uwagę, że grafik nie ma się od kogo uczyć (jest sam jeden), podobnie flashowiec i phpowiec to powinni nawet więcej zarabiać (odszkodowanie). Poczekajmy aż trzeba będzie zatrudnić więcej osób - juniorzy też dostaną czwórkę na start? A może nie planujecie zatrudniać juniorów?

Dawid Szczepaniak | 24.01.2009 23:27

“Założyciele PG są po prostu niedojrzali.”

…jeden gra ciągle na gitarze a drugi komiksy czyta, niedojrzałe gnojki.

“W gruncie rzeczy zrobili najgłupszą rzecz na świecie - puszenie się na starcie zawsze kończy się śmiesznością.”

Czasami kończy się też 11 zaproszeniami do przetargów w 24 dni od startu działalności. I to nie dotykając swoich wcześniejszych klientów.

“Dobrze ujął to rafi: http://ja.rafi.pl/2009/01/15/duma-i-chwala/

Rafi miał zły humor, jak to pisał. Obiecał poprawę.

‘Pomijając jednak onanistyczne klimaty…”

Ten onanizm to w planach zatrudniania nieprzeciętnych i doświadczonych osób? W opisach wspólnych śniadań? (Tak, tak - to z czasów pracy Piotra w Zenkach.) Czy może w obietnicy wspólnego wyjazdu co rok? A może w tym, że wprost piszemy, że nie ściemniamy z formą zatrudnienia, żeby ludzie mogli się w miarę normalnie o kredyty starać? Bo jeśli tak, to będziemy dalej i głośniej.

“…chłopaki w branży troche są i coś tam pewnie zwojują”

Coś tam pewnie tak.

Staszek Głogowski | 25.01.2009 09:12

“Biorąc pod uwagę, że grafik nie ma się od kogo uczyć (jest sam jeden), podobnie flashowiec i phpowiec to powinni nawet więcej zarabiać (odszkodowanie).”

Tak na marginesie (może nie na temat) nie jestem phpowcem (znam bardzo dobrze php, sql’a, pl/sql’a, javascript, xhtml i css oczywiście) wolę określenie programista aplikacji internetowych lub web developer :)
Nie muszę uczyć się od innych, jestem raczej przyzwyczajony do tego że inni uczą się ode mnie.

Co do reszty wypowiedzi Zurich … pożyjemy zobaczymy ;)

Dawid Szczepaniak | 25.01.2009 10:34

“Nie muszę uczyć się od innych, jestem raczej przyzwyczajony do tego że inni uczą się ode mnie.”

Hehe, wychowujemy kolejne potwory :))

enzo | 25.01.2009 12:59

“Nie muszę uczyć się od innych, jestem raczej przyzwyczajony do tego że inni uczą się ode mnie.”

Pride pelna gemba, ale jako potencjalny wspolpracownik jestem zdegustowany.

Staszek Głogowski | 25.01.2009 16:12

I wyszło na to że jestem potworem z wypchaną gębom po brzegi dumą, który na dodatek irytuje potencjalnych współpracowników …
Pięknie!
(Mam wątpliwości co do poprawności pierwszej części zdania)

P.S. … miało być nie muszę uczyć się od innych programistów w pracy :] ale nieważne :)

Mateusz Wnuk | 26.01.2009 01:11

Hmm a ja postrzegam ‘wizerunek’ P&G jako test dystansu ;) i nie da sie ukryć że ten dystans jest mi znany z filmów…. Allena ;) i pewnie dlatego wypadałoby znać choć jeden jego film.. ;) ale to tylko moja własna interpretacja ;)

czytam komentarze i aż bije po oczach polskie “z góry załóżmy że będzie źle” ;) więcej wiary. i dystansu ;)

Piotr | 29.01.2009 16:37

Witam,

Może trochę ruchu? Odpowiednio dobrana do możliwości i zainteresowań zespołu dyscyplina sportowa może bardzo skutecznie podnieść wydajność pracy metaforycznego pająka*.

Do tego, sport działa lepiej niż czerwony byk - naprawdę ożywia ciało i duszę. Pobudzane endorfinki wprowadzają w dobry nastrój, odświeżają spojrzenie, poprawiają obieg krwi i jej nasycenie drogocennym tlenem.

Pozostaje wspomnieć o związanych z uprawianiem sportu olbrzymim potencjale tkwiącym w zabawie i urozmaiceniu form współpracy.

Może więc, tak raz w tygodniu, wspólny wypad na basen? Za pierwszym razem na mój koszt, jeśli zaprosicie mnie na rozmowę :)

Pozdrawiam serdecznie,
Piotr

*metaforyczny pająk knuje sieć pomysłów z całkiem materialnych synaps.

Pride&Glory Interactive» Archiwum blogu » Dzień Słodzenia Konkurencji #1 | 06.02.2009 16:39

[...] odświeżenia. W celu namnożenia komentarzy pod styczniowym wpisem Dawida pt Gotuj z Pride&Glory zaproponowaliśmy mały konkurs. Po zaciekłych obradach jury wybrało następującą [...]

a | 07.02.2009 03:06

witajcie w glorii i chwale - gratuluje decyzji;) w moim przekonaniu ważny jest fakt czy odbiorca, ktory wchodzi na strone/widzi w kolorowej skrzyneczce cieplutki newsletter, otrzymuje “nalezyta zaplate za swoj cenny czas” - proponuję dzien witryn, ktore byly 5/5 (kryterium: suma użyteczności) w oczach przybysza z planety Ziemia (może mała sonda gg/newsletter/analiza?);) . Jako taki właśnie, wyżej opisany, syberyjski Łosiu, od strony P&G oczekuję ciekawych case studies, chociażby spojrzenia strategicznego na filmy wirusowe BMW GR z Madonną i Owenem (przecież to za banalny przykład!) bądź wyników własnych sond, które pokażą, kto słucha rynku ( komuno wróć!);)
co ja własciwie napisałem?;) K$^#A chyba nie w temacie….sorry;)
zdrówko!

p.s. “Hell Summer Creative Office” byłby ciekawym wabikiem;)

Dawid Szczepaniak | 10.02.2009 16:42

@a

Dzięki Adam, miło Cię tu widzieć :))

Pride&Glory Interactive» Archiwum blogu » Szukamy kolejnego art directora | 24.03.2009 16:56

[...] wszystkim poświęć trzy minuty, by przeczytać, jak postrzegamy swoją rolę jako pracodawcy. Otwarcie deklarujemy, jakiego wynagrodzenia możesz się spodziewać. [...]

Michał | 27.08.2009 15:51

Ślicznie to wygląda… Aż dziwne że przy tylu atrakcjach macie jeszcze czas na pracę :)

Toperz | 27.02.2010 17:18

Tak sobie czytam co napisaliście,oglądam Wasz film i myślę sobie, że muszę zmienić dealera. Dacie namiary na swojego ? :))

Dawid Szczepaniak | 08.03.2010 18:12

Nie :)

Dodaj komentarz

Komentarz