Dawid Szczepaniak
30.01.2009 | Dawid Szczepaniak

RAII teraz w Krakowie

kategoria Pride&Glory, edukacja

Kiedy w lipcu zeszłego roku Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie poinformowała o starcie RAIIu (podyplomowych studiów w zakresie marketingu interaktywnego) w wielu komentarzach pojawiało się pytanie: dlaczego tak daleko? Aż w Rzeszowie? Co dwa tygodnie? Tam przecież pociągi nie dojeżdzają. A jak dojeżdzają to z godzinną obsuwą.

 

Od marca będzie więc bliżej. W Krakowie. Rzeszowska Akademia Innowacji Internetowych wraz z krakowską Wyższą Szkołą Europejską im. ks. Józefa Tischnera wspólnie ruszają z kierunkiem marketing w sieci. Nazwa mówi sama za siebie a wśród zaproszonych wykładowców znajdą się m.in. Dominik Kaznowski, Marcin Jagodziński i Sebastian Łuczak. Sami praktycy. Więcej i rzetelniej tutaj.

 

Jako że i Piotr (kilka słów o strategii) i ja (kurs o wdzięcznej nazwie tworzenie kampanii w internecie) znaleźliśmy się w powyższym gronie, chcielibyśmy dołożyć ze swojej strony choć małą zachętę do podjęcia nauki. Wyróźniającym się studentom zaproponujemy staż w Pride&Glory Interactive. A właściwie dwa. Oczywiście płatne. Z możliwością późniejszego zatrudnienia na stałe.

 

A jeśli już mowa o wykładach, konferencjach i tym podobnych zabawach: 11. lutego zapraszamy na Targi Reklamy RemaDays, gdzie oprócz promowanej dosyć mocno debaty redaktorów naczelnych największych magazynów marketingu, Piotr będzie miał swoje 30 minut. Lista prelegentów dwudniowego kongresu tutaj. Dokładnie w tym samym czasie podczas drugiej edycji rzeszowskiego XRAIIu opowiem(y) trochę o kulisach powstania Pride&Glory.

 

Hugh, 7:38, więc teraz kawa…

Komentarze

tymon | 30.01.2009 17:23

bedzie kiedys temat o realizacji czy tylko lans?

Dawid Szczepaniak | 30.01.2009 17:35

Nie będzie o realizacjach. Nigdy. Tylko lans.

A poważnie. Daj nam chwilę. To trzy tygodnie z hakiem dopiero! Nawet gdybyśmy wzięli udział w przetargu i go wygrali po 3 czy 5 dniach działalności, to potem jeszcze spędza się kilka dobrych tygodni na wykonaniu wszystkiego, tak?

Realizacje nie uciekną. A agencja interaktywna, przynajmniej w moim odczuciu, to nie tylko jej projekty, ale także codzienny klimat pracy, staże, przejrzystość finansowa, takie błahe rzeczy jak wspólne śniadania, zaproszenia na uczelnie, kolejni zatrudnieni ludzie, inspirujące kejsy innych agencji, tak polskich jak i zagranicznych. I tak, o tym wszystkim będzie na blogu.

Pride&Glory Interactive» Archiwum blogu » Hyper Island w Krakowie. Wciąż oczarowany. | 31.01.2009 11:15

[...] Przez blisko dwie godziny robiłem notatki jak dziki, szczególnie w kontekście zaangażowania w kurs marketingu interaktywnego na krakowskim WSE, o czym było wczoraj. [...]

lukasz | 08.02.2009 18:58

czy wy siedzicie w knajpie?
okropny jest ten filmik, okropny. Błagam, zróbcie nowy. Zatrudnijcie aktora/ów, bo wypowiadacie te zdania “z pewną taką nieśmiałością”…
Przenieście się do przestrzeni budzącej większe zaufanie. Nie wyglądacie poważnie, raczej jak grupa chłopców i dziewczyna, którzy bardzo uwierzyli, i cicho mówią, “tak, my też możemy”. A przecież nie jesteście tacy, jesteście długo w tej branży, znacie się na rzeczy.

usuńcie ten post, po przeczytaniu.. I pliss usuńcie ten filmik! błaaaagam.

Dawid Szczepaniak | 08.02.2009 20:57

@lukasz

Dzięki za komentarz, wpisu nie usuniemy… Co do wnętrz budzących większe zaufanie - rozumiem, że klimat nowego spotu PiSu byłby bardziej profesjonalny? :)))

lukasz | 10.02.2009 23:51

jakby się tak chwilkę zastanowić… jakby to powiedzieć….
no tak!

Kamila | 02.03.2009 01:27

yyy… aniołki Jarosława były boskie, ale raczej w konwencji komediowej… ewentualnie baśniowej - Trzy “piekne” i Bestia ;)

Kaśka | 16.11.2009 19:00

Ja tam do knajp nic nie mam. Własnie taki klimat wzbudza we mnie zaufanie, a nie wymuskane, fabryczne wnętrza. Element prowizorki jest zamierzony i dobrze!
Tak, jestem potencjalnym klientem agencji (gdyby ktoś miał wątpliwość) .
Decyzja o zostaniu belfrem / belframi trafiona.
Tak, jestem studentką (jaby ktos pytał).
To chyba nie w tym miejscu, ale podobają mi się Wasze tapety. Widziałam takie w Castoramie. Ile daliście?

Jesli komuś jest mdło to w innym miejscu czepię się trochę kampanii.

Dodaj komentarz

Komentarz