Piotr Friedberg
05.01.2009 | Piotr Friedberg

Dlaczego Pride&Glory?

kategoria Pride&Glory

Dawid napisał już kilka słów o tym, jaką ma wizję dla Pride&Glory. Ja więc może uzupełnię jeszcze swoim nudziarstwem :-)

 Wybierz sobie punkt na ścianie...

Pierwszy dzień pracy. Wspólne śniadanie w Loch Camelot na dobry początek. Śniadania będą co poniedziałek :) Więcej zdjęć tutaj

 

Patrząc na rynek agencyjny obserwuję, jak wiele się zmienia. Kiedyś było kilku liderów, kilka "słynnych" brandów. Firm gdzie za biurkami siedzieli najlepsi, realizowali najciekawsze, najbardziej kreatywne projekty. Organizując przetarg na obsługę interaktywną klient miał stosunkowo proste zadanie. Lista dobrych graczy była krótka. Tak powstało kilka największych agencji na rynku. Ze wzrostem pojawiła się jednak konieczność wprowadzania coraz większej ilości procedur. W miarę wzrostu liczby ludzi pojawiły się ramy, w których świeży pracownik umiał się z łatwością poruszać… czy jednak to nie zaczęło zabijać ducha kreatywności? Dla niektórych tak. Miały miejsce pierwsze odejścia. Na rynku obok już istniejących zaczęły powstawać nowe, mniejsze podmioty.

 

Kiedy pracowałem po stronie klienckiej, miałem kontakt z wieloma bardzo różnymi agencjami. Podzieliłem wtedy rynek na:

  • duże korporacje reklamowe - bardzo sprawnie realizujące duże projekty wymagające koordynacji pracy wielu ludzi, dobrego zrozumienia strategii klienta, współpracy z wieloma partnerami, sprawnego poruszania się po przepisach prawnych,
  • mniejsze podmioty oferujące świeżą, kreatywną ideę ale zdecydowanie słabiej czujące myśl strategiczną, niepotrafiące poradzić sobie z projektami wymagającymi na przykład współpracy z agencją ATL’ową, a przede wszystkim poruszające się w "płynnym" harmonogramie :-)

Poza baaaaardzo nielicznymi wyjątkami na rynku wciąż brakuje dobrej jakości środka - agencji kreatywnych, oferujących klientowi błyskotliwe big idee, a jednocześnie potrafiących realizować duże projekty marketingowe. Firm, które z jednej strony mają w swoich działaniach nutkę szaleństwa, a z drugiej są sprawne, posiadają skuteczne mechanizmy zarządzania pozwalające realizować skomplikowane projekty.

 Alex, Marcin, Ania, Piotr. Staszek i Dawid złośliwie pominięci.

Alex, Marcin, Ania, Piotr. Staszek i Dawid złośliwie pominięci.

 

Wierzę w to, że agencja, którą budujemy będzie uzupełniała tę właśnie niszę. Z jednej strony kreatywna, oferująca innowacyjne koncepcje marketingowe, ale z drugiej dobrze zarządzana, sprawnie działająca firma, której klient może zaufać powierzając nawet najbardziej skomplikowane zadania. I przy tym wszystkim zachowująca dużą elastyczność.

Komentarze

Ania Zielińska | 06.01.2009 15:52

Głowa na karku. Dobrze uzupełnią się z Dawidem.

Kamila | 06.01.2009 15:56

jeżeli tydzień zaczynacie od ciacha w Camelot to nie chce was widzieć za kilka lat ;)
i nie pomoże nawet miesiąc na desce w Australii :P

viola | 06.01.2009 16:13

…oj, żeby te poniedziałkowe słodkości z rana nie zabiły waszego ducha kreatywności:)

Ela | 06.01.2009 18:54

Te śniadania na koszt firmy? ;)

Dawid Szczepaniak | 06.01.2009 21:43

@ Ela - tak, na koszt firmy. W każdy poniedziałek kolejna osoba z firmy w ramach określonej kwoty zrobi zakupy i na 9:30 ma być dobre śniadanie i kawa czekające na wszystkich :))

Kamila | 07.01.2009 10:33

to ja w ramach wkładu w rozwój firmy podesle wam ciacho czekoladowe wg przepisu babci ;)

Piotr Friedberg | 07.01.2009 11:05

Kamila - trzymam Cię za słowo :)

Kamila | 07.01.2009 11:10

@Piotr - już ci wygadał skąd mnie zna? ;)
poza tym nie wiem czy ciasto przeżyje drogę z północy na południe, bo kurierzy zbytnio paczek nie szanują ;)

Piotr Friedberg | 08.01.2009 00:12

@Kamila - mój wywiad już co nieco o Tobie wygrzebał :-)

Kamila | 08.01.2009 08:10

@Piotr - widzisz, jednak prawdą jest że żona jest niezastąpiona :)))
a ciacho juz macie obiecane. jakbyu wam się nudziło to możecie się pofatygować po nie na mroźną północ ;)

viola | 08.01.2009 10:02

a kto został wylosowany w pierwszej kolejności na przygotowanie śniadania i kawy?:):)

Anna Kotaś | 08.01.2009 11:51

Czuje się wywołana do tablicy ;), ale nasze, drugie wspólne śniadanie chętnie przygotuję. Czy będzie dobre? hmmm… musi :)

Goshie (Gosia in Irish:-) | 19.01.2009 23:41

Sniadanie sniadaniem ale jakie fajne zdjecie!!
No ciekawa tam atmosferke macie….:-)
Gosia

Dodaj komentarz

Komentarz