Dawid Szczepaniak
16.01.2009 | Dawid Szczepaniak

O złym, niedobrym blogu i najlepszej pracy świata

kategoria Pride&Glory, inspiracje

Dziesięć dni, jakie minęły od startu bloga, przyniosło najdelikatniej mówiąć… skrajne opinie o komiksie, o starcie agencji a najwięcej o blogu. Dużo ich było. Od całkiem sympatycznych po te raczej krytyczne. Jak to? Agencja bez strony pokazującej jej możliwości? Bez portfolio? Tylko darmowy blog? Fuuu. Dno.

 

Część uwag, także tych negatywnych, bierzemy sobie do serca. Inne wcale.

 

Wpadłem dziś na goldenline na wzmiankę o kampanii, która świetnie obrazuje sytuację.

 

Brief: Zareklamować archipelag australijskich wysp w stanie Queensland.

 

USP: Lokalizacja wysp na Wielkiej Rafie Koralowej - czyli w jednym z pięciu rezerwatów wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa. Nie trzeba dodawać, że to bardzo fajne miejsce jest.

 

Mam wrażenie, że propozycja większości* polskich agencji interaktywnych brzmiałaby: genialny temat, zróbmy oszałamiający serwis internetowy, niech ruszają się drzewa, niebo, fale. Niech latają wyrenderowane ptaki. Same zdjęcia nie wystarczą? Nie, nie, nie - mimo że klient posiada ich bogatą kolekcję. Musi być efekciarsko. Motion design i 3d. W końcu możemy tym wjechać na FWA.**

 

Najlepsza praca świata

The best job in the world. Zainteresowany?

 

Co zrobili w Australii? Powstał prosty serwis internetowy oparty na fotografiach i nośnym PRowo pomyśle - ogłoszeniu o najlepszej pracy świata. Jeszcze przez 37 dni można aplikować na stanowisko zarządcy wysp. Praca na sześć miesięcy. Kontrakt o wartości 150k AUD + dom na największej z wysp archipelagu. Wystarczy złożyć podanie.

 

Wyniki: Nie znam :) Idę jednak o zakład, że mają już kilkaset tysięcy aplikacji a świadomość istnienia reklamowanych wysp wzrosła niebotycznie. Wzmianka o kampanii pojawiła się nawet w polskiej telewizji. Jestem ciekaw, czy TVN24 zainteresowałby się tematem, gdyby wyspy u wybrzeża Queensland reklamował nawet najbardziej widowiskowy sajt.

 

Kreatywność to umiejętność wymyślenia silnej big idei, prostego i nośnego przekazu - a nie tylko stworzenia sajtu, o którym będzie głośno w branży i na festiwalach. Tak postrzegam rolę agencji interaktywnej - jako firmy potrafiącej generować proste i skuteczne rozwiązania marketingowe w internecie.

 

* Uprzedzam ewentualne komentarze - są w Polsce agencje, które bardzo szanuję za ich zdrowe podejście do kreatywności. Nawet im zazdroszczę i uważnie śledzę.

** Żeby nie było - nie mam nic przeciwko efektownym stronom internetowym. Ale nie zawsze i nie na siłę.

 

Komentarze

j. | 16.01.2009 17:52

jak widać nawet obrona może być kreatywna i nietuzinkowa… tylko pogratulować Dawid…

Dawid Szczepaniak | 16.01.2009 19:39

Uprzejmie uprasza się osoby wypowiadające się jak wyżej o w miarę czytelne identyfikowanie się, żeby nie było, że sami sobie pozytywne komentarze pod własnymi wpisami trzaskamy :) Jechać po nas można anonimowo :P

schizofreniczka | 16.01.2009 19:48

Blog jst calkiem w porzadku,ale za duzo tu narcyzmu,narcyzmu i jeszcze raz wybitnie i mocno podkreslaneo narcyzmu i dmuchanego iq powyzej 130 pkt .Poza taka?czy moze fakt…

-czekam z niecierpliwoscia na jakies czyny ktore beda poparciem dla tego,co prezentujecie..

j. | 16.01.2009 19:57

a ja i tak mam zamiar zostać anonimowym sprzymierzeńcem… :)
narcyzm, narcyzm, narcyzm… świat reklamy należy do ludzi pewnych siebie i znających swoją wartość… no, ale każdy ma prawo mieć swoje zdanie…

schizofreniczka | 16.01.2009 20:02

sieć ma to do siebie,że każdy może być anonimem…takie prawa:)
w narcyzmie nie ma nic niestosownego,ale taki sztucznie nadmuchany-razi gusta estetyczne.

Kamila | 17.01.2009 00:27

jakbyś ich znała to wiedziałabyś że nie taki znowu nadmuchany :P
oni po prostu tak mają i bynajmniej nie jest to zarzut :)

Piotr Friedberg | 17.01.2009 02:28

ja podobno mam podobnie… tylko lepiej się z tym kryję :-)

The Observer | 17.01.2009 18:18

No cóż… Narcyzm ma zwykle to do siebie, że łatwo go złapać, trudno wyleczyć, a objawy są często dobrze zakonspirowane ;)

maki mak | 17.01.2009 19:24

iq powyżej 130 to nic wybitnego, do mensy bez 148 nie masz co szczęścia szukać.

Dawid Szczepaniak | 18.01.2009 20:35

Financial Times i Onet też połknęły przynętę - http://ft.onet.pl/12,19935,sloneczna_strona_kryzysowego_mroku,artykul.html

Mateusz Madura | 19.01.2009 11:00

Jeśli kreatywność, profesjonalizm i doświadczenie (i inne przynależne do cechy) firmy oceniane jest z perspektywy kreacji wizualnej ich strony internetowej to jest to wielka pomyłka - śmiało można powiedzieć, iż osoba wystawiającą taką ocenę nie ma szerszego pojęcia o kreacji.

Jacek Gadzinowski | 19.01.2009 12:07

Tak z “bokowca”: kreatywność i pomysł to jedno, drugie to umiejętność “wyróżnienia” się z tłumu. To że trąci to narcyzmem, hałasem medialnym czy “pompowaniem ego”…
Retoryczne zadam pytanie, czy branża reklamowa to księgowość lub bankowość, czy kreowanie wizerunku i marek, osobowości ludzi?

Mateusz Madura | 19.01.2009 12:22

Narcyzm w tej branży mimo iż trąci “pompowaniem ego” jest wymagany bo nawet sztuczne kreowanie wśród tłumu własnej wartości pozwala pozyskać “tych najlepszych”, do których pozostali nie mają sposobności podejść.

P&G - czekam z niecierpliwością ale i pewnością na “Porshe”.

Adam Szmidt | 19.01.2009 13:40

Blog P&G sprawdza się znakomicie, jest “głośno w branży i na festiwalach” ;)
Co dalej? Ciekaw jestem kolejnych “narcystycznych” kroków!

Kamil Twardowski | 19.01.2009 16:17

Mateuszu Maduro, nie widzisz jakie bzdury wypisujesz? :)

Mateusz Madura | 19.01.2009 16:39

Widzę co piszę i w żadnym wypadku nie są to “bzdury”.

P.S. - bawi mnie za to szerzący się krytycyzm wśród “zazdrosnych misi”. :)

Kamil Twardowski | 19.01.2009 16:42

Mateuszu, ależ należy wyprowadzić ciebie z błędu. To, że pompujesz swoje ego i tolerujesz to u innych nie wyróżnia ciebie z tłumu, ani nie czyni ciebie lepszym.

Rozumiem, że musisz polizać, by się wkupić, ale nie bez przesady. To jest niehigieniczne.

Czas zejść na ziemię no i skończyć te żałosne ataki w stylu “zazdrosne misie”.

Mateusz Madura | 19.01.2009 16:47

Kamilu, uwierz, że znam swoją wartość i chwalę sobie innych, którzy wiedzą ile sami są warci - a jeśli potrafią ją jeszcze w ciekawy i ironiczny sposób przedstawić to plus dla nich.

Wybacz, ale więcej nie odpiszę, nie śmiećmy tutaj.

kamien | 19.01.2009 18:37

@Mateusz Madura
“P&G - czekam z niecierpliwością ale i pewnością na “Porshe”.”

Zdecydowanie za późno, Porshe już kto inny wziął :)

as | 20.01.2009 11:30

Mi sie tez to nie widzi… wrecz odrzuca mnie

Kamil Twardowski | 20.01.2009 11:59

Mateuszu, więcej projektów niż poza te szablonowe rodem z template monster i będziemy mogli porozmawiać. Over and Out.

XYZ | 20.01.2009 12:16

Madura, fajna kalka biernawskiego. To już 5 w Twojej karierze?

Pozdrawiam.

j. | 20.01.2009 14:46

Chłopcy to takie żałosne troche… to nie onet.pl żeby wypisywać takie rzeczy… konstruktywna krytyka rozumiem, ale nie siebie nawzajem na stronie innej agencji…

q4 | 20.01.2009 20:51

a ja bym chciał zobaczyć chociaż jednego prawdziwego gracza jeśli chodzi o design, z którego jesteście tak dumni ;)

Kamil Jasiukowicz | 22.01.2009 16:55

5 osoby skład, z czego 2 to programiści to zdecydowanie za mało na interactive agency. Do posta powyzej włąsnie gdzie graficy zdalnie ? Może to by wystarczyło na agencje sem ale nie na interaktywną. Po 2 lokalizacja Kraków jak i Warszawa zapchana dobrymy agencjami. Zbyt dużo szumu o nic, od czasu powstania agencji macie blog i komiks - gratulacje a co ze zleceniami czemu nie pokazecie nad czym pracujecie. Blog na wordpress raczej po gościach zarabiajacych po 6 tys zł spodziewałbym się czegoś więcej niż slajtu poczatkowego i bloga. Podpinanie swojej nazwy także pod inne nazwy filmów itd. mocno chybione. No ale nie wy za to płacicie :)

Piotr Friedberg | 22.01.2009 19:05

Kamil-czego nalezy Twoim zdaniem spodziewac sie powaznej agencji?
A. Wypasionego sajtu i chwalenia sie wygranymi przetargami, co jest zazwyczaj niezgodne z polityka klienta (poufnosc przygotowywanych nowych kampanii)
B. Czy prostej ale skutecznej strony i koncentracji na realizacji projektow, o ktorych opowie sie po ich starcie?
Odpowiedz chyba jest prosta, przynajmniej z punktu interesu agencji i jej klientow :-)

Kamil Jasiukowicz | 24.01.2009 15:27

Moim skromnym zdaniem strona nie musi być bóg wie jak wypaśna graficznie, ale informacje co oferujecie, jakie możliwości posiadacie, czym dysponujecie raczej kazdego klienta zachęci niż zniechęci. Odnośnie portfolio to oczywiście po prostej prośbie raczej każdy kleint się zgadza i wtedy można umieścic w portfolio. Wszakże nawet przy przetargach jest wymagane podanie jego więc nie ma zbytnio co skrywać. Jednym słowem prostota i zainteresowanie tak ale brak informacji nie. po poważnej agencji poważnego podejścia do klientów jak i innych osób, blog to nie rozwiąznie to jedynie dodatek.

Piotr Friedberg | 24.01.2009 22:08

Kamil, blog może być rozwiązaniem.

A odnoście klientów - oczywiście, że zgadzają się na umieszczenie projekt w portfolio. Tutaj miałem jednak na myśli to, że ujawnianie informacji o projekcie zanim jeszcze został zrealizowany to równocześnie ujawnianie planów marketingowych klienta przed ich wdrożeniem…

Farfarae | 22.02.2010 15:26

a mnie osobiście się podoba i mógłbym dla Was pracować =)
powiem tyle, że warunek iq spełniam ;D (156)

doskonały pomysł,
pozdrawiam

/D.K.

Dodaj komentarz

Komentarz