“My friend, you want glasses? Good glasses. Really good! No? Why no? So maybe some cocaine from Afghanistan?” I tak przynajmniej kilka razy po drodze z lizbońskiego Placu Rossio na pociąg do Oeiras pod Lizboną, gdzie w zeszłym tygodniu miał miejsce Offf Festival :)

Policja eskortująca olimpijski ogień. Ale dlaczego w maju 2009?
Oprócz tego: ponad 3500 osób związanych z designem i mediamy cyfrowymi z całej Europy. Kilkunastu uznanych prelegentów opowiadających o swoich projektach, m.in: Joshua Davis, Digital Kitchen, PES, Si Scott, Stefan Sagmeister, Neville Brody oraz Chris Milk. Wykorzystanie najnowszych technologii w instalacjach Multitouch Barcelona. Kultowa gra Space Invaders w wersji wielkoformatowej: najeźdżców z kosmicznych otchłani unicestwialiśmy rzucając w nich małymi piłkami. Pro Evolution Soccer na ścianie starej fabryki. Równoległy festiwal muzyki elektronicznej. Prezentacje agencji interaktywnych. Właściwie to jednej. Berlińskich Argonautów. Temperatury o kilka stopni wyższe niż w Polsce. Wszechobecne białoniebieskie kafelki zwane azulejos. Przyjemny wiatr znad oceanu. Stary lizboński port Santa Apolonia zwiedzany po zmroku. Kultowe źółte tramwaje. Strome i ciasne uliczki, na których nieletni Portugalczycy rozgrywali pełnometrażowe mecze.
Jak ocenić samą imprezę? Fenomenalna dawka inspiracji. Mnie najsilniej zapadło w pamięci case study Digital Kitchen przedstawiające proces powstawania sekwencji tytułowej do serialu True Blood. Koniecznie zobaczcie, mimo że jakość na youtube trochę psuje smak. Utwór w tle, oj oj, daje radę. (“Bad Things”, Jace Everett) No i z niekrytą zazdrością chłonąłem instynkt sceniczny kreatywnego Digital Kitchen.
Z innych smaczków: polecam portfolio animacji poklatkowych PESa. Zaczynając od Roof Sex. Nie przegapcie ostatniej sceny, kiedy kot już ginie. A potem reel studia Alva Alva. Choć reel to chyba złe słowo w tym kontekście.
Z perspektywy czasu żałuję, że pojechaliśmy tylko z Marcinem. Za rok postaramy się wysłać na festiwal możliwie największą grupę. A poniżej kilka zdjęć wykonanych przez Marcina. Nawet kilkanaście.

Kreatywny Digital Kitchen na scenie.

Si Scott. Unikalny styl łączący typografię z odręcznym rysunkiem.

Joshua Davis

Kup pan plakat. Kup pan koszulkę.

Marcin na tle jednej z instalacji.

Kolejna instalacja

Graffiti w hallu

Kultowe lizbońskie tramwaje

Yahoo, Ogilvy Paris, Pride&Glory

Pchli targ w Lizbonie

Uliczka. Tak po prostu.

Głos: "Dawid, ale to zdjęcie nie jest z Lizbony!"
Dawid: "I co z tego! Mój blog. Tzn w iluś tam procentach. Mogę wrzucać, co chcę!"
…czyli przy okazji, dla tych, którzy jakoś przetrwali do końca wpisu, zajawka Projektu Oko.