Archiwum kategorii ‘inspiracje’

Dawid Szczepaniak
12.05.2009 | Dawid Szczepaniak

Offf Festival w obiektywie Marcina

kategoria design, inspiracje

“My friend, you want glasses? Good glasses. Really good! No? Why no? So maybe some cocaine from Afghanistan?” I tak przynajmniej kilka razy po drodze z lizbońskiego Placu Rossio na pociąg do Oeiras pod Lizboną, gdzie w zeszłym tygodniu miał miejsce Offf Festival.

 

3522021346_763b228585

Policja eskortująca olimpijski ogień. Ale dlaczego w maju 2009?

Dawid Szczepaniak
08.05.2009 | Dawid Szczepaniak

Relacja z Offf Festival na Blipie

Reprezentacja Pride&Glory w składzie: napastnik Marcin K oraz rezerwowy Dawid S. pozdrawia spod Lizbony, złośliwie informuje, że jest tu ciepło a znad oceanu wieje przyjemny wiatr, po czym śpiesznie dodaje, że na Blipie trwa relacja z Offf Festival…

Piotr Friedberg
07.05.2009 | Piotr Friedberg

Najlepsza praca świata dla Brytyjczyka

kategoria Pride&Glory, inspiracje

No i stało się. Po wielu miesiącach poszukiwań australijska wyspa Hamilton doczekała się swojego zarządcy. Spośród mniej więcej 35 tysięcy nadesłanych aplikacji australijczycy wybrali Bena Southall’a. Gratulujemy, no i dobrze że nie wybrali Dawida :-)

Dawid Szczepaniak
28.03.2009 | Dawid Szczepaniak

August Rush

kategoria inspiracje

Wczoraj późnym wieczorem znajomy zapytał mimochodem, czy widziałem już August Rush? Nie widziałem - odpowiedziałem mimochodem.

 

Pride&Glory Interactive

 

Dawid Szczepaniak
05.02.2009 | Dawid Szczepaniak

Slumdog. Milioner z ulicy.

kategoria inspiracje

Zdarzają się dni, kiedy mózg odmawia pracy. Tak po prostu. Pustka w głowie, brak energii, wypalenie. Spróbujcie wymyślać wtedy pomysły.

 

Pride&Glory Interactive

 

Dawid Szczepaniak
31.01.2009 | Dawid Szczepaniak

Wykład Hyper Island. Wciąż oczarowany.

kategoria edukacja, inspiracje

Miałem okazję uczestniczyć wczoraj wieczorem w wykładzie otwartym Rogera Sjögrena, dyrektora sztokholmskiego odziału kultowej szkoły marketingu interaktywnego - Hyper Island. W ostatniej chwili chciałem zrezygnować. I plułbym sobie w brodę przez dobrych kilka tygodni.

Dziesięć dni, jakie minęły od startu bloga, przyniosło najdelikatniej mówiąć skrajne opinie o komiksie, o starcie agencji a najwięcej o samym blogu.